PARISAX NR 6: EFEKT SYRENKI W KLASYCZNYM LAKIERZE DO PAZNOKCI


 Cześć Dziewczynki!^^ Jakiś czas temu chwaliłam się Wam jednym z moich prezentów świątecznych. Mam na myśli zestaw szesnastu lakierów klasycznych marki PARISAX. Większość z Was pisała w komentarzach, że super fajnie ale wolicie hybrydy i nie wyobrażacie sobie powrotu do lakierów klasycznych. Jednak znalazły się też  zwolenniczki tradycyjnych lakierów!^^ Dziś opowiem Wam o tym, dlaczego u mnie hybrydy się nie sprawdzają i zaprezentuję manicure z użyciem kolejnego lakieru z mojego zestawu, który nazwałam - efektem syrenki w lakierze klasycznym - 




 Dla przypomnienia: hybrydowe lakiery się u mnie nie sprawdzały, ponieważ wykonuję zbyt dużo prac domowych rękami. Wcześniej nie byłam tego taka pewna,  ale teraz jestem, gdyż leżę z nogą w górze, bo mam uraz marszowy prawej stopy. Uraz marszowy (zmęczeniowy) to znak, że wykonało się zbyt dużo kroków, aż kość zaczęła się kruszyć. Ta diagnoza potwierdziła, że jestem przemęczona bieganiem w kółko za dwójką dzieci i śmiem twierdzić, że właśnie z tego powodu pękały mi hybrydy. Jeśli chodzi o klasyczne lakiery, to manicure wytrzymywał na moich paznokciach max 2 dni ale tylko z topem, natomiast często  paznokcie mi się łamały. Ostatnio prawy fucker tak mi się wygiął do zewnątrz, że złamał mi się poniżej "linii górnego odrostu", co oznacza że część paznokcia zerwała się do krwi... Oczywiście nie mogłam robić wielu rzeczy, przez co robota nawarstwiła się i  w domu zapanował syf... To się nazywa syzyfowa praca. Postanowiłam przedłużyć paznokcie akrylem i okazało się to najlepszą decyzją w moim życiu!^^

 Akryle traktuję jak swoje paznokcie i maluję je lakierami klasycznymi, które utrzymują mi się nieskończenie długo, ponieważ ten materiał się nie wygina i lakier się nie wykrusza!^^ Nie stosuję topu ale muszę sobie kupić, bo wtedy będę mogła wykonywać zdobienia sypkimi brokatami!^^ Widzicie więc, że nie każdemu sprawdza się hybryda. Pierwotnie długie paznokcie były oznaką wysokiego statusu społecznego i pokazywały, że posiadacz nie wykonuje prac fizycznych, bo ma służbę. Ja jestem panią domu i matką dwójki maluchów, więc walcząc o swoją kobiecość w tym aspekcie, muszę wspomagać się paznokciami akrylowymi!^^

 Bohater dzisiejszego wpisu, to nr 6 z zestawu PARISAX PROFESSIONAL. Można nakładać go samodzielnie albo na inne lakiery - to jest w nim najlepsze! Wcześniej, gdy pomalowałam paznokcie tylko nim, dał efekt jasnych, zadbanych, zdrowych paznokci, błyszczących się na różowo. Takie lakiery były modne w latach 90tych - pamiętam! W każdym kiosku można było dostać kilka opcji kolorystycznych takich białawych, perłowych i niezbyt kryjących lakierów, z kolorowym blaskiem, jak błękit, fiolet, zieleń. Ten jest różowy ale fajne w nim jest to, że ten róż mieni się na tyle różnorodnie, że paznokcie nim pomalowane pasują do wielu różowych rzeczy w różnych odcieniach tej barwy. Potem, gdy mi się znudził pomalowałam paznokcie niebieskim lakierem z Lidla. Niestety uznałam, że są one zbyt mdłe. Nie miałam topu, więc właściwie nic nie mogłam z nimi zrobić. Potem jednak wpadłam na pomysł, że spróbuję nałożyć ten nr 6 z zestawu i zobaczymy, najwyżej zmyję. Efekt mnie po prostu zauroczył. Rozjaśnił pierwotny błękit lakieru, nadał efektu trójwymiarowości i perłowego poblasku ale bardziej przypominającego efekt syrenki niż klasyczną perłę. Teraz jestem ciekawa jak będzie wyglądał na czerni, na bieli, na bordowym, czy ciemnoróżowym. Jest niesamowity!^^

 Specjalnie nie pomalowałam małego paznokcia, abyście zobaczyły różnicę. Te zdjęcia, mimo iż bardzo się starałam nie odzwierciedlają uroku, perłowości oraz mienienia się odcieni różu, jaki daje ten lakier. Niedługo będę miała dobry aparat i wtedy jakość zdjęć na moim blogu diametralnie się zmieni. Jeśli możecie mi coś polecić, to piszcie proszę na dole. Większość zdjęć robię nocą, w pomieszczeniach, więc dobry aparat i obiektyw jest mi potrzebny.




 PARISAX PROFESSIONAL NR 6




Pozdrawiam,
Jenovia Dżemson^^
 
JEŻELI PODOBAŁ CI SIĘ POST, POLUB MNIE NA FACEBOOKU ! DZIĘKI TEMU BĘDZIESZ NA BIEŻĄCO ZE ŚWIATEM MODY, SZTUKI I DESIGNU, NAJLEPSZĄ MUZYKĄ I MOIMI STYLIZACJAMI ! ^^
Wystarczy wejść na:  CO UBRAŁA JENNY I INNE PLOTY  i  polubić ! ^^

45 komentarzy:

  1. Generalnie fajnym pomysłem jest nałożenie akrylu, a jeszcze lepszym żelu (nie rozpływa się pod wpływem acetonu) i następnie aplikowanie klasycznych lub hyrbydowych lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o żelach ale manicurzystka zaproponowała mi akryl, bo poprosiłam o coś najtrwalszego na świecie. Zmywam z nich lakier bezacetonowym zmywaczem. Ale żele ponoć nie niszczą tak płytki jak akryl!

      Usuń
    2. Żele w sumie nie niszcza praktycznie wcale bo ja noszę paznokcie żelowe od 8 lat wczesnij mialam akryle i ogólnie i je uwielbiam tylko przyzac musze że po aktylowych paznokciach płytka była tragiczna :(

      Usuń
  2. Oj tak - pamiętam takie lakiery sprzed lat - chyba każda dziewczyna miała je w swoim domu - pamiętam jak malowałam nimi z 8 warstw, żeby mieć paznokcie jak masa perłowa :D :D
    Piękny efekt dał - bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dzięki :D Ja nie miałam wtedy lakierów, bo szatkowałam paznokcie od dziecka ale wyobrażałam sobie, że jak będę dorosła, to będę miała piękne, długie i fajnie pomalowane paznokcie - i mam ! :p

      Usuń
  3. Ja daje odpocząć swoim pazurkom od hybryd, bo niestety trochę je zniszczyłam, ale chcę je przygotować pod akryle. Teraz też maluję klasycznymi lakierami i mam kilka perełek, ale chętnie poznałabym te lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poznać, bo świetnie się trzymają również na naturalnych paznokciach! Maluję nimi paznokcie stóp i nic się nie ściera ani nie odpryskuje!

      Usuń
  4. Podobają mi się takie pastelowe kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny efekt, kolor cudowny. Ogólnie uwielbiam efekt syrenki, może kiedyś wykombinuję go na swoich paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tymi akrylami jest tak, ze u mnie trzymaly sie o wiele lepiej niz zele, wiec zawsze je polecam. Chociaz jakos nigdy nie nauczylam siebie ich robic :D. Raz jak mialam akryle na studniowke i juz po zmywalam je, to zastanawialam sie czemu ozdoby wtopione mnie haczą, później sie okazalo, ze akryl sie rozpuszczał bo uzywalam zlego zmywacza ;d.
    Mysle, ze gdybym uzywala normalnych lakierow skusialabym sie na taki efekt, ktory prezentujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wiem. Mi to powiedziała manicurzystka, więc ja wiedziałam że tylko bezacetonowym zmywaczem można je traktować i tak właśnie robię. :)

      Usuń
  7. Uwielbiam ten efekt na paznokciach! Pieknie wyglada, cudownie sie mieni i nadaje paznokciom fajnego charakteru:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny efekt uzyskałaś :) też mi się zawsze wydaje kiedy nałożę błękit, że jest jakiś mdły, dobrze, że go podrasowałaś tą syrenką ;) tak Kochana, dobre i ładne zdjęcia robią dużo roboty na blogu :) pozdrawiam :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem! Mój telefon sobie radzi za dnia ale niestety teraz nie mam możliwości robienia sobie zdjęć stylizacji w dziennym świetle, bo mogę się wystroić i wyjść dopiero wieczorem. Dzień jest nadal dość krótki, więc Słońce mi po prostu ucieka...

      Usuń
  9. Bardzo ładnie ten efekt u Ciebie wygląda, chociaż ja stawiam na zdecydowane barwy - najczęściej miliony odcieni czerwieni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię czerwień i chyba najczęściej maluję właśnie na ten kolor. Ostatnio bardzo lubię ciepłą, hiszpańską czerwień. Ten kolor aż świeci <3

      Usuń
  10. Widać różnicę, między tym małym palcem, a pozostałymi :) Bardzo fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne paznokcie, idealny kształt:*

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba mi się, ten efekt jest subtelny ale bardzo ładny

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja uwielbiam czerowny bądź bordowy:)

    http://diamontsfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. piękny efekt, nie spodziewałam się, że tak ładnie będzie to wyglądać

    OdpowiedzUsuń
  15. W moim przypadku hybrydy były dobrym rozwiązaniem, przy ciągłym sprzątaniu i zmywaniu nie musiałam nosić rękawiczek. Nie to co bez hybryd...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noś rękawiczki! Bój się Boga! Chcesz mieć ręce jak stara kura? :O

      Usuń
  16. Uwielbiam taki efekt na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę że to bardzo fajny pomysł jeżeli ktoś nie ma jeszcze dłużej kolekcji Lakierów hybrydowych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie Ci to wyszło :) Fajnie, że można zrobić syrenkę na zwykłym lakierze. Do tej pory byłam przekonana, że tylko na hybrydach się sprawdzi ten efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta syrenka nie jest taka super intensywna ale już niedługo udostępnię post, w którym mam wyłącznie ten jasny lakier na paznokciach + brokatową końcówkę, to zobaczycie jak wyglądają jego trzy warstwy solo na naturalnym paznokciu.

      Usuń
  19. Kochana super, że znalazłaś odpowiednie rozwiązanie dla siebie, mam tu na myśli ten akryl :) A efekt jaki pozostawia lakier Parisax jest naprawdę piękny, lubię takie wykończenie manicure :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajny efekt i mimo że zdjęcie nie jest wykonane profesjonalnym sprzętem, to i tak widać różnicę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiedziałam, że jest sposób na syrenkę na tradycyjnych lakierach

    OdpowiedzUsuń


  22. hey Gorgeous dear,
    This post important and really good the for me is.keep up and thanks to writer for sharing amazing details…

    https://www.lukhidiamond.com/LOOSE-DIAMONDS

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za skomentowanie :)

Copyright © 2016 JENOVIA DŻEMSON^^ , Blogger