JAK WYBRAĆ PŁASZCZ I KILKA SŁÓW O CENTRUM SPOTKANIA KULTUR W LUBLINIE


CZEŚĆ KOCHANI!^^

 Wiem, że wszyscy myślimy już o wiośnie ale zima jeszcze się nie skończyła! Miałam w planie pokazanie Wam tej stylizacji wśród wysokich śniegów ale śniegów nie ma. Cóż więc począć? ^^ Na szczęście w moim mieście Lublinie, istnieje coś takiego jak CENTRUM SPOTKANIA KULTUR. Te zdjęcia to tylko namiastka tego, co można tam zrobić. Wcześniej moja kochana Olcia fotografowała mnie w środku tego niesamowitego budynku. Powiem Wam, że jeżeli jeszcze mnie nie subskrybujecie - ZRÓBCIE TO TERAZ, bo sesja wyszła OSZAŁAMIAJĄCO i ogromna dla Was strata, gdybyście przegapili ten, nadchodzący już niebawem wpis. Budynek z zewnątrz też wygląda całkiem nieźle i na pewno jeszcze nie raz, nie dwa zapozuję dla Was przed tym obiektem. Zaraz obok znajduje się niesamowita restauracja 2PiEr, z niezwykle ciekawą iluminacją na zewnątrz. Na moim INSTAGRAMIE możecie zobaczyć kolorową fontannę, która znajduje się w środku.

 Przechodząc do zdjęć, jakie tu widzicie, tym razem zdecydowałam się na minimalizm. Ostatnio bardzo się uspokoiłam, jeżeli chodzi o strój. Doskonale odnajduję się w klasyce. To nie jest tak, że przebieram się za kogoś innego. Po prostu czuję się dużo bardziej, stonowana, zrównoważona, dojrzalsza pod każdym względem i tym samym przejawia się to poprzez strój.




 Płaszcz pokazywałam kilka wpisów wcześniej. Mam go chyba z 10 lat... Zakupiony w 2009 roku w CAMAIEU. Na to wychodzi, że mam go już całą dekadę. Przemierzam w nim przez życie rok w rok, zimę w zimę, jesień w jesień, wiosnę w wiosnę. No tak... To jest właśnie ciuch, który powinno się mieć w szafie. Czarny, klasyczny, ponadczasowy płaszcz. Mój, jak widzicie jest taliowany ale możecie kupić sobie inny model, byleby klasyczny. Im prostszy, tym lepszy. Gdy go rozpinam, wygląda bardziej nonszalancko, zupełnie inaczej. Lubię go nosić do sportowych butów.  Najważniejsze aby był czarny i wełniany, krój to sprawa indywidualna. Oglądamy obecnie z mężem serial o morderstwie Gianniego Versace i utkwiła mi w głowie jedna scena, gdy Gianni szykuje śpiewaczkę operową do występu, drapuje jej suknie i mówi, że jego matka będąc krawcową wiedziała kiedy skończyć (kiedy suknia była gotowa), po wyrazie twarzy klientki. Tak samo będzie z  Waszym wyborem. Gdy znajdziecie płaszcz swoich marzeń, stańcie prosto i spójrzcie jak wygląda Wasza twarz. Polecam Wam szukać wśród czarnych, o ile chcecie naprawdę dobrze zainwestować. Lubię różnorodność, szybko się nudzę, a jednak w tym płaszczu chodzę 10 lat i nie oddam go za nic w świecie. Wybierajcie dzianinę, materiał tkany, a nie filc, gdyż jest on parzoną oraz prasowaną wełną, więc jego jakość oraz wytrzymałość, są niestety dużo niższe. Taki materiał nie przetrwa zbyt długo. Wykonany jest z gorszej jakości włókien, a dokładniej: z włókien, które się porwały, z resztek. Jednak lepszy filc, niż sztuczny materiał. Wełna to wełna i najlepiej chroni przed zimnem, a jednocześnie przepuszcza powietrze - oddycha. 




 Outfit urozmaiciłam białym kołnierzem, wykonanym oczywiście ze sztucznego futra. Taki kołnierz, jest bardzo dobrą alternatywą dla szalika. Futro zawsze dodaje elegancji. Na głowie wylądowała czapka w postaci klasycznego, białego toczka - również z futra ekologicznego. Mam nadzieję, że taka dystyngowana wersja stylizacji z tym płaszczem przypadnie Wam do gustu. 

 Torebka, którą tu widzicie to oryginalny handbag od Calvina Kleina. Mam ją również bardzo długo. Mogę śmiało rzec, że jest ona jedną z najbardziej niezniszczalnych dodatków, jakie posiadam. Ten plamoodporny materiał, będący hitem lat 90'tych znowu wrócił do łask. Rączka, towarzyszące jej okucie, logo cK oraz zatrzask, ujarzmiający zakończenie zamka błyskawicznego, wykonane są ze stali nierdzewnej. Torebkę zakupiłam w lubelskim second handzie, dawno temu. Mam ją jeszcze dłużej niż płaszcz, czyli kilkanaście lat. Obstawiam, że jest to vintage z lat 90'tych. Ta dwudziestoparolatka posłuży mi jeszcze przez wiele sezonów. Na blogu pokazuję ją po raz pierwszy. 

 Co do butów - wiem, że wywołały one wiele kontrowersji rok temu, gdy dostałam je w ramach współpracy z jednym ze sklepów internetowych. Model z 1963 roku. Oryginał kończył się pod kolanem i był polakierowany. Takie obuwie w latach 60'tych królowało na kalifornijskich dyskotekach. Więcej historii na ich temat TUTAJ. Dziś już tych z Was, które zaskoczyłam rok temu, raczej nie zaskoczę, bo w obecnym sezonie możemy zobaczyć takie buty na bilbordach, w reklamach telewizyjnych i internetowych. Uściślając, nie widziałam nigdzie tak długich kozaków ale botki, w białym kolorze wykonane na podobnym kopycie jak najbardziej. Z obcasem natomiast, na pewno się już oswoiłyście. Jeśli nie - warto, bo ten model będzie wciąż modny. Zmarły kilka dni temu mistrz KARL LAGERFELD, dyrektor kreatywny Domu Mody Chanel obuł w takie cuda modelki na pokazie mody jesień/zima 2017-2018. Pokaz polecałam w TYM artykule. 




  
fot.: Aleksandra Żołnacz


POZDRAWIAM!^^

38 komentarzy:

  1. Pięknie wyglądasz :) Wszystkie płaszcze, które przeglądałam w tym sezonie kompletnie mi nie pasowały krojem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile masz wzrostu? Może kwestia nie leżała w kroju, tylko w długości. Płaszcze i spódnice nie powinny kończyć się w połowie łydek, bo strasznie skracają sylwetkę. Takie długości prezentowane są przez modelki wysokości 177cm. Polecam długość przed kolano. Pozdrawiam!^^

      Usuń
  2. Wyglądasz przepięknie. Fajny outfit.

    OdpowiedzUsuń
  3. Klasyka z odrobiną szaleństwa, bo takie botki nie każdy odważy się włożyć, a tak wiele zmieniają! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, że nie skrytykowałaś. No nie każdy się odważy, to fakt. XD

      Usuń
    2. To kwestia charakteru, poczucia własnej wartości, pewności siebie. Tylko prawdziwa Dama ubierze sie oryginalnie, nieszablonowo, będzie sie nieco wyrózniać z szarego tłumu.

      Usuń
  4. Elegancko i z klasą - brawo!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz. Tak się składa, że ja też pozdrawiam znad kawy, tyle że w kubku. ^^

      Usuń
  5. Płaszcz jest przecudowny! Mój poprzedni po kilkunastu latach musiał się ze mną pożegnać, był beżowy został zaplamiony tak mocno że nawet pralnia nie dała sobie z tym rady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszna szkoda. Pocieszające jest jedynie to, że beżowe płaszcze to hit poprzedniego sezonu, więc możesz wybierać w wyprzedażowym asortymencie wielu marek, lub co osobiście też bardzo polecam - kupić używany. Istnieje nadzieja, że dostaniesz dokładnie ten sam model, tej samej marki. Może ktoś przez kilkanaście lat trzymał go w szafie. Takie historie naprawdę się zdarzają. Pozdrawiam!^^

      Usuń
  6. Pieknie się prezentujesz, stylizacja również podoba mi się. Ja mam klasyczny brązowy płaszcz i idealnie sprawdza się do sportowych butów jak i tych eleganckich. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że nie boisz się łączyć płaszcza z obuwiem sportowym. Właściwie to właśnie to, jest ostatnim hitem, czymś co na stałe wpisało się w modę XXI wieku. Mówią, że wszystko co mamy teraz to jedynie "powtórka z rozrywki" Nie prawda! Kroje rzeczywiście się powtarzają ale połączenia są zupełnie inne, style są zupełnie nowe.

      Usuń
  7. Pięknie wyglądasz kochana płaszcz idealnie pasuje ja w tym roku nic nie mogłam poszukać jedynie co mi się udało poszukać to kozaki i jestem z nich bardzo zadowolona 🙂👍

    OdpowiedzUsuń
  8. Boski szaliczek i czapa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki minimalizm to ja rozumiem -wyglądasz przepięknie 😍
    Czasami mniej znaczy więcej ☺
    Ten płaszczyk jest boski ❤
    Dziękuję za obserwacje i pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za miły komentarz. Rzeczywiście - mniej znaczy więcej. Pozdrawiam!^^

      Usuń
  10. Świetna stylizacja :D Bardzo spodobały mi się kozaczki :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki! Mało komu się one podobają, a przecież są takie piękne XD Buziaki! :* :* :*

      Usuń
  11. Wow! Uwielbiam tę stylizację! Sama w tym roku wybrałam połączenie czerni z jasnym futerkiem. Naprawdę zrobiłaś na mnie bardzo pozytywne wrażenie! ;) Zawsze zazdrościłam osobom z większych miast tylu atrakcji. U mnie niestety nic ciekawego nie organizują. Czekam na kolejny post i dodaję się do obserwatorów.

    www.imdollka.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglądasz przepięknie, super masz ten płaszcz :D
    Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wchodzę do każdego, kto zostawi u mnie komentarz :*

      Usuń
  13. Bardzo elegancka stylizacja :)
    Ja mam jeden płaszczyk, ale bardzo rzadko go zakładam, może na wiosnę się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny komplecik. Bardzo Ci pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  15. W którym roku zaczęto zastępować prawdziwe futro sztucznym?
    Może i futro sztuczne zastąpi prawdziwe z tym samym efektem wizualnym i termicznym. Jednak sztuczna/"eko"skóra/skay nie zastąpi skóry naturalnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztuczne futerka wprowadzono w latach 60tych. Problemem ze skórami syntetycznymi jest to, że nie oddychają tak jak skóra naturalna. Pozdrawiam i dziękuję za poruszenie tematu. :)

      Usuń
    2. Sztuczna skóra to jest niestety tylko tani zaminnik dla drogiej ale ekskluzywnej skóry naturalnej. Nie tylko w branży odzieżowej ale też meblarskiej i samochodowej.

      Usuń

Dziękuję Ci za skomentowanie :)

Copyright © 2016 JENOVIA DŻEMSON^^ , Blogger